Stanowe targi Arizona State Fairl, co warto wiedzieć

Zwiedzanie Redaktor: Agnieszka, , ,

Kiedy kończy się upalne lato, a słońce nad pustynią staje się łagodniejsze, w Phoenix zaczyna się coś wyjątkowego. Arizona State Fair. To nie tylko festyn – to część tutejszego życia. Każdej jesieni teren targów zamienia się w kolorowe miasteczko pełne świateł, muzyki i zapachu jedzenia. Ludzie przyjeżdżają tu z różnych części Arizony. Dla jednych to tradycja, dla innych po prostu dobra zabawa. Nie znajdziesz tu pośpiechu, jak w dużych parkach rozrywki. To raczej miejsce, gdzie można się zatrzymać, posłuchać muzyki, przejść między stoiskami i poczuć klimat starej Ameryki.

Zaplanuj swoją podróż

Skorzystaj z Booking.com gdzie znajdziesz najlepsze hotele i apartamenty

Potrzebujesz samochodu podczas wakacji, zarezerwuj z Booking.com

Najlepsze oferty na bilety lotnicze znajdziesz tutaj

Ciebie to nic nie kosztuje, a ja pozyskam środki na następne artykuły. Z góry Ci dziękuję!

Historia targów stanowych Arizona

Pierwsze targi w Arizonie odbyły się w 1884 roku. Były wtedy skromne – wystawy płodów rolnych, zwierząt i rękodzieła. Chodziło o to, by pokazać, co potrafią tutejsi farmerzy i rzemieślnicy. Dla wielu rodzin był to jedyny moment w roku, kiedy mogli spotkać znajomych z innych miasteczek. Z czasem targi się rozrosły. W XX wieku dodano muzykę, konkursy i pokazy. W latach 60. powstał Veterans Memorial Coliseum – hala, w której zaczęto organizować koncerty. Od tej pory targi stanowe Arizona stały się czymś więcej niż rolniczą wystawą. Zyskały rozmach, ale nie straciły ducha wspólnoty. Dziś to wydarzenie, które łączy wszystkie pokolenia. Starsi przychodzą z sentymentu, młodsi – z ciekawości.

Atrakcje Arizona State Fair – od karuzel po rodeo

Trudno się tu nudzić. Na terenach targów Arizona State Fairl wszystko żyje – karuzele, światła, muzyka. Dzieci piszczą na diabelskim młynie, dorośli próbują sił w grach zręcznościowych. W powietrzu miesza się zapach popcornu i kukurydzy z masłem. Wieczorem robi się jeszcze ciekawiej. Tysiące kolorowych żarówek rozświetla całe miasteczko. Widać ludzi z balonikami, dźwięk country płynie z głośników, a z daleka słychać okrzyki z areny rodeo.

Rodeo to obowiązkowy punkt programu. Kiedy kowboje próbują utrzymać się na byku, publiczność wstrzymuje oddech. To pokaz odwagi, siły i tradycji, która w Arizonie wciąż jest żywa. W innej części odbywają się wystawy zwierząt. Można zobaczyć konie, owce, krowy i króliki. Dzieci najczęściej kierują się do petting zoo, gdzie można pogłaskać i nakarmić zwierzęta. To prostsza, spokojniejsza część targów, ale właśnie ona przypomina, skąd wzięła się cała idea tego wydarzenia.

Nie brakuje też rękodzieła i lokalnej sztuki. Stoły pełne biżuterii, obrazów i domowych przetworów. Niektóre rzeczy powstają specjalnie na tę okazję, inne są dziełem ludzi, którzy przez cały rok żyją z tego, co sami tworzą.

Występy i koncerty

Targi to także muzyka. Od lat przyciągają artystów z całych Stanów. W przeszłości występowali tu Stevie Wonder, Kelly Clarkson, The Beach Boys czy Snoop Dogg. W 2025 roku zapowiedziano występy m.in. AJR, 2Chainz i Bretta Eldredge’a.

Scena główna znajduje się w Veterans Memorial Coliseum, ale muzyka rozbrzmiewa w wielu miejscach. Po południu grają lokalne zespoły country, wieczorem – artyści z pierwszych stron gazet. Nikt się tu nie spieszy. Ludzie siadają na trawie, jedzą frytki, klaszczą w rytm muzyki.

Nowością ostatnich lat są September Nights – wieczorne pokazy i koncerty z klimatem miejskiego festiwalu. Światła, drony, występy akrobatów. Phoenix wieczorem wygląda wtedy jak scena filmowa.

 

Jedzenie i smaki targowe

Trudno przejść obojętnie obok stoisk z jedzeniem. Dla wielu ludzi to najważniejszy punkt programu. Na każdym rogu widać coś innego: kukurydzę z masłem, kiełbaski, hamburgery, a obok stoiska ze słodyczami – ciasta, churros, czekoladę i karmelowe jabłka. Co roku pojawiają się nowe pomysły. W tym sezonie hitem są Ice Cream Nachos i bacon-wrapped pork belly. Brzmi szaleńczo, ale właśnie takie smaki są tu na porządku dziennym. To część tradycji – jedzenie, które ma bawić i zaskakiwać.

Dla tych, którzy chcą spróbować wielu rzeczy, są piątkowe promocje Food Flight Fridays – małe porcje po pięć dolarów. Dobrze działa, jeśli chcesz spróbować wszystkiego po trochu i nie zbankrutować.

Stanowe targi Arizona State Fairl, co warto wiedzieć?

Arizona State Fair odbywa się na terenach przy 1826 W. McDowell Road w Phoenix. Dojazd samochodem jest prosty, a parking kosztuje około 15 dolarów. W weekendy działa darmowy autobus z Phoenix College. Bilety najlepiej kupić online – są tańsze i nie trzeba stać w kolejkach. Wejście kosztuje około 17,50 USD, a w przedsprzedaży nieco ponad dziesięć. Dzieci do siedmiu lat wchodzą bezpłatnie.

Warto zabrać kapelusz i butelkę wody. Nawet jesienią w Phoenix potrafi być gorąco. Najspokojniejsze dni to czwartki i niedziele, bo w piątki i soboty na targach bywa tłoczno. Godziny otwarcia zależą od dnia, ale najczęściej to południe do późnego wieczora.

Dlaczego warto się wybrać się na Stanowe targi Arizona State Fairl?

Targi stanowe w Arizonie mają coś, czego nie znajdziesz w innych miejscach. Nie chodzi tylko o atrakcje czy koncerty. To przede wszystkim klimat – mieszanka tradycji i zwyczajnej radości życia. Można tu zobaczyć, jak wygląda prawdziwe amerykańskie święto – bez pośpiechu, z muzyką, zapachem jedzenia i uśmiechami ludzi. Każdy, kto był choć raz, mówi, że trudno zapomnieć to miejsce.

Wieczorem, gdy diabelski młyn rozświetla niebo, a z głośników płynie muzyka, Phoenix wygląda jak scena z filmu. To moment, w którym wszystko zwalnia, a człowiek po prostu cieszy się chwilą. Jeśli zastanawiasz się, co zobaczyć w Phoenix jesienią, Arizona State Fair będzie strzałem w dziesiątkę.

Autorka: Magdalena Łydka – miłośniczka podróży, szczególnie tych na Bałkany. Copywriterka specjalizująca się w tematyce podróżniczej, która pracę w korporacji zastąpiła tworzeniem stron internetowych i podróżowaniem. Każdą wolną chwilę spędza w podróży z dobrą książką i notesem. Autorka kilku ebooków o Chorwacji, Bałkanach i Półwyspie Apenińskim. Ulubione miejsce do pracy: wyspa Korčula w Chorwacji.

Drogi Czytelniku, nie jesteśmy nieomylni, ale staramy się, aby nasze artykuły były wartościowe i dawały satysfakcję Czytelnikom. Jeśli znajdziesz błąd w artykule, będziemy Ci niezmiernie wdzięczni za poinformowanie nas o nim na adres: redakcja@medialive.pl
Phoenix Film Festival, co warto wiedzieć

Phoenix Film Festival, co warto wiedzieć

Seligman, miasteczko na legendarnej trasie Route 66

Seligman, miasteczko na legendarnej trasie Route 66

Dodaj komentarz